Travellerspoint Blogi z podróży

Yabadabaduuuu jestesmy w Kathmandu

rain 24 °C

No i nastapila zmiana pogody! To znaczy, o ile wczesniej nie bylo widac gor, ale bylo slonecznie i cieplo, to teraz gor nadal nie widac, za to widze dola. Jestesmy w Kathmandu, gdzie ciagle leje. Pogoda ma doprawdy zly wplyw na mnie, gdyz wlasnie o malo co nie dokonalam zakupu wieeelkiej skrzyni z motywami tybetanskimi. Nie bylby to moze taki zly pomysl, zwlaszcza, ze mozna ja nadac DHLem, przy czym zapewne cena mebla to jakies 10% przesylki. No chyba, ze wejde do skrzyni i zalicze powrot do domu droga morska. A jesli jeszcze troche popada, to moge sie splawic juz z Kathmandu.
Zanim przyszly mi do glowy takie pomysly udalysmy sie na wzgorze Swayambunath zajrzec do tamtejszej swiatyni malp.
w drodze do swiatyni
5Picture_003.jpg
9Picture_008.jpg
malpia stupa
8Picture_016.jpg
a tak wyglada Kathmandu z gory
7Picture_011.jpg
0Picture_015.jpg
Nie mozna przeciez byc w Nepalu i ograniczyc trekking do codziennego wchodzenie na 5 pietro naszego guest-housa (choc gdzies tak po minieciu 2 pietra mam poczatki choroby wysokosciowej). Miejsce jest bardzo interesujace i w sumie moglabym tam spedzic wiecej czasu, gdyby nie fakt, ze po jakichs 2 godzinach zaczelo lac. Z tym deszczem w ogole jest cos nie tak. Jade 2 razy w monsunie, ludzie lapia sie za glowy i pytaja czy moze zabieram do podrecznego bagazu kajak, strasza komarami, mowia, ze milo bylo im mnie znac, bo szanse na to, ze wroce sa takie, jak to, ze Nelly Rokita przemowi ludzkiem glosem. I co??? I wtedy nie pada!!! Przynajmniej nie tak jak teraz. I komary tez chyba maja teraz jakis zlot w Kathmandu. Chyba faktycznie tak jest, ze pora deszczowa wydluza sie do konca pazdziernika. Jest wiec szansa, ze na lotnisko pojade w sloncu;)
Picture_021.jpg
A tak serio to moze zmodyfikujemy nieco nasze plany podroznicze i zamiast w gory ruszymy tam, gdzie nas jeszcze nie widzieli. Ale poki co decyzja jeszcze nie zapladla. Uzalezniam ja od prognoz pogody na accu weather i-przede wszystkim- od skutecznosci poczynan naszego czarownika, ktory z Polski przesyla energie, leczy przeziebienia i takie tam. To moze i pogode poprawi. No, ale do tego to musimy jeszcze podac nasze polozenie geograficzne;P
A tak w ogole to powinno sie poprawic juz ze wzgledu na spelniane przez nas dobre uczynki: wczoraj Ania obronila krowe przed atakiem debilnych chlopaczkow, a dzis zafundowalysmy mnichowi podwozke nasza taryfa. Normalnie coraz bardziej swiete. Nawet Om mani peme hum spiewamy coraz czysciej;););)
No ale jak sie nie uda, to trzeba bedzie zakupic taka parasolke
IMG_2383.jpg

Wysłane przez durgama 04:05 Kategoria Nepal Tagged backpacking

Wyślij ten wpis.FacebookStumbleUpon

Spis treści

Bądź pierwsza(y) komentując ten wpis.

This blog requires you to be a logged in member of Travellerspoint to place comments.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint