Travellerspoint Blogi z podróży

Akt agresji na Durbar Square

semi-overcast 26 °C

Wiecie co? Spelnianie dobrych uczynkow sie oplaca:) Podwieziesz mnicha i poprawia sie pogoda. Przynajmniej dzis tak bylo. Nie powiem, ze o 100% sie poprawilo, ale przynajmniej dzis nie padalo, a i slonca bylo troche. Szkoda, ze swietobliwy nie chcial jechac dalej, a tylko na Thamel, bo moglo byc 100% slonca i widok Everestu :)
No, ale skoro pogoda nam dzis dopisywala, to postanowilysmy porzucic nasz piekny pokoj o nieco wyzszym standardzie niz ten w Delhi- nizszy wszak nie jest chyba mozliwy-, porzucic wszystkie 36 programow telewizji, w tym 2 muzyczne i obejrzec sobie cos wiecej niz Swiatynie Malp i Thamel. Wybralysmy sie na Durbar Square czyli Plac Krolewski.
IMG_2432.jpg
Na poczatku wszystko przebiegalo, az za dobrze. Jak dwie grzeczne turystki zaplacilysmy 300 nepalskich rupii za wstep, chociaz spokojnie mozna bylo wejsc bez placenia po prostu wkraczajac na plac ze strony przeciwnej niz ticket office, odpowiadalysmy grzecznie thank you na wszelkie propozycje oprowadzenia nas po placu, zakupu fotografii zywej boginii Kumari, flecika, piszczalki i czego tam jeszcze nie chcieli nam sprzedac. Nawet mialysmy troche ubawu, gdy podszedl do nas facet oferujacy tygrysia masc w malych pudeleczkach. Posiedzial troche obok nas i rzucil: "Masc. Tygrys. Dobra dobra". Z poczatku pomyslalam sobie:" Jak to? Tygrys w nepali to tez tygrys?!!!" Ale nie! On do nas zagadal po polsku! W ogole w Nepalu o wiele bardziej kojarza Polske niz w Indiach, gdzie kiedy powiesz, ze jestes z Poland zazwyczaj slyszysz :"A, Holland, nice country". No, ale mimo to masci z tygrysa nie kupilysmy. Usiadlysmy za to w cieniu jednej z durbarskich budowli i podgladalysmy Nepalczykow (tzn. ja, bo Ania robila jak zwykle selekcje bialasow;) ).
IMG_2412.jpgW pewnym momencie podjechal do nas koles riksza rowerowa z pytaniem czy moze chcemy gdzies jechac riksza. I przy okazji io malo nie najechal na psa, ktory rowniez postanowil nam towarzyszyc. Ania do niego: uwazaj na psa, a ten uderzyl w debilny smiech. Ona:to nie jest smieszne! A ten dalej: hahahaha, chcecie riksze?. No to ja: go away! Koles dalej chce nas podwiesc. Fuck off!!! Koles nic, tylko sie glupio usmiecha. No to juz nie wytrzymalam i pojechalam wiazanka jakiej jeszcze nie slyszal Durbar Square : wypierdalaj ty....itp. A potem mu nawet pomoglam sie znalezc z ta riksza 10 metrow dalej. No ja rozumiem, ze Nepalczycy to bardzo mili i niezwykle spokojni ludzie. I naprawde bardzo ich polubilam. Bo da sie ich lubic. No, ale juz po wczorajszej wizycie w Swayambunath, gdzie kobieta kopnela kilkudniowego szczeniaka chodze podladowana i niewykluczam, ze zdazy mi sie tutaj wypelnic znamiona jakiegos nepalskiego art. 157 kk. Mam nadzieje, ze nie bede musiala ponosic odpowiedzialnisci z art.148 ;)
samotne riksze, po wymordowaniu przeze mnie riksiarzy
IMG_2438.jpg
i pomyslec, ze to wszystko na oczach pary krolewskiej
IMG_2446.jpg
No i pozniej jacys kolesie, ktorzy sie calemu zdarzeniu przygladali stwierdzili, ze jestem bardzo agresywna i musze byc ze Szwecji. Nie dokonczylam jeszcze lektury ksiazki Nepal. Horror i sielanka., ale nie sadze, zeby Nepal tez padl ofiara szwedzkiego potopu ;) Tak czy inaczej Szwedzi sa podpadnieci. A i na dodatek wszyscy pytaja Anie co jej sie stalo w usta, bo jakies zimno jej wyskoczylo- oczywiscie od nadmiernie rozwiazlego trybu zycia przed wyjazdem;) A tym razem to juz nie pytali, tylko mowili: wiemy, kolezanka Cie pobila!!!! Coz, najlepszej opinii na Durbarze nie mam:)
Udalo sie nam jeszcze dzis zobaczyc zywa boginie Kumari. Tym razem nie wywolalam zadnego skandalu. Czekalysmy grzecznie z tlumem innych bialasow- Nepalczykow jakos nie bylo, pewnie juz ja sobie obejrzeli, bo pokazuje sie codziennie- az ukazala sie na jakies 7 sekund w oknie swojego palacu. W sumie zrobilo mi sie jej zal, taka mala smutna dziewczynka, ktora nawet na nas nie spojrzala.

Wysłane przez durgama 10:11 Kategoria Nepal Tagged backpacking

Wyślij ten wpis.FacebookStumbleUpon

Spis treści

Komentarze

Kochana Madziu!!! przepiekne zdjecia! jak swietnie,ze tam jestes szalona Kobieto :) kopnij tego z riksza i ode mnie w czule miejsce! :D
pozdrow swoja towarzyszke :)
ja tymczasem pracuje (juz od pol roku) za pomoca aparatu ;) w tym tygodniu cos sie konkretniej ruszylo,az sie normalnie zmeczylam,jak przystalo w pracy, bo juz nieco odwyklam ;))
sciskam mocno! dzis lalo,wialo i swiecilo slonce - to relacja dla porownania,jaka pogoda u nas w "Holandii";)
buzka!

przez magda_ch

super napisalas, usmialam sie ze nie wiem :) 3maj sie tam mocno i lepiej nie popadaj w konflikt z ichnim prawem

przez aidni

No, no, kochana, my tam za miesiąc jedziemy a Ty taka opinie Polakom? Jak my sie pokazemy na DSQ:) Ciesze sie ze pogoda sie cos poprawia, Krzych tez, bo sie martwil troche, w koncu za tydzien bedzie juz w drodze. Napisz gdzie mieszkacie i jak Ci sie w koncu KTM podoba? Pozdrowienia dla Ani!

przez Aga_S

KTM podoba mi sie baaaardzo i w ogole Nepal, choc mam swiadomosc, ze widze tylko maly, malutki wycinek:( ale i tak mi sie podoba

przez durgama

Aaaa, Magda fajnie, ze sie odezwalas, dawaj znac na priv co to za praca, ale moje wieeeelkie gratulacje i tak juz masz, no chociaz moze troche szkoda, ze nie bede juz miala znajomosci w zolto-niebieskim krolestwie, wlasnie teraz, gdy sie urzadzam na wlasnych smieciach;)

przez durgama

This blog requires you to be a logged in member of Travellerspoint to place comments.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint